Basta – nasz pierwszy Szwajcarski Pies

Basta — zawsze doskonała
Basta była z nami prawie 13 lat. Prawie do samego końca cieszyła się dobrym zdrowiem. Wniosła w nasze życie wiele radości. Można powiedzieć, że nasza sunia rasy duży szwajcarski pies pasterski nie tylko spełniła nasze nadzieje, ale znacznie je przekroczyła. Basta była przede wszystkim cudownym przyjacielem, który wnosił ogrom czułości i radości do naszego życia.

Nie spodziewaliśmy się też, że kariera wystawowa naszego psa potoczy się tak pomyślnie. Jeżeli chodzi o wystawianie psów to dopiero Basta wprowadziła nas w kynologiczny świat. Tym bardziej miłym zaskoczeniem stały się jej sukcesy wystawowe. Basta była na 6 wystawach, w tym na 4 międzynarodowych i za każdym razem, od 6 różnych sędziów otrzymała ocenę doskonałą, 1-sze miejsce i złoty medal. W rezultacie szybko zdobyła tytuł Młodzieżowego Championa Polski, a potem 3 złote medale uprawniające do tytułu Championa Polski. No cóż każdy lubi wygrywać i my nie jesteśmy wyjątkiem. Cały miot, z którego pochodzi nasza sunia był bardzo udany, jej rodzeństwo również odnosiło sukcesy, zarówno wystawowe jak i w szkoleniu PT.

Basta — zdrowa, co potwierdzono badaniami
Kolejną nasza radością jest fakt, że nasza sunia cieszyła się świetnym zdrowiem. Miała wykonane badania oczu, EKG, badania w kierunku dysplazji łokciowej i biodrowej oraz badania w kierunku OCD — wszystkie wyniki znakomite! Basta była pełna energii, bardzo żywiołowa i radosna. Miała wspaniały apetyt, zjadała wszystko co dostawała, nawet surową marchewkę, nie wybrzydzała i tak łatwo było ją uszczęśliwić. : – )

Basta — pies na medal czyli złoty medal PT
Największą satysfakcję stanowił jednak dla nas charakter i usposobienie Basty. Była ona jak na razie jedynym szwajcarskim psem pasterskim w Polsce, który zdobył 1-sze miejsce i złoty medal na egzaminie z posłuszeństwa: PT, wygrywając z takimi tytanami podobnych konkursów jak border collie i owczarek holenderski. To pokazuje ogromny potencjał szwajcarów do udziału we wszelkiego rodzaju konkursach posłuszeństwa np. obedience, być może w Polsce nie doceniony jeszcze z powodu unikalności tej rasy. Testy psychiczne były dla Basty dziecinnie łatwe, więc oczywiście miała je zaliczone bez zarzutu.
Basta na co dzień to był kochany, posłuszny i radosny pies rodzinny. Bezbłędnie odczytywała ludzkie emocje, czasem można było mieć wrażenie, że wręcz czyta w myślach. I jak każdy szwajcar, nasza sunia to był czujny pies obronny i nieprzekupny stróż. Broniła nie tylko dobytku, ale przede wszystkim tego co dla niej najcenniejsze: swojej rodziny.
Jeśli w otoczeniu dzieje się coś nietypowego, można było mieć pewność, że Basta mnie o tym, na swój psi sposób poinformuje, czekając na dalsze instrukcje. 🙂
W stosunku do innych psów Basta była przyjazna. Radośnie akceptowała psich gości na swoim własnym terenie, o ile zostali jej odpowiednio przedstawieni. W stosunku do dzieci, także obcych, była łagodna i tolerancyjna, a do ich wybryków miała stosunek entuzjastyczny, zachwycona ich obecnością i uwagą. Trzeba było tylko pilnować, żeby nie ukradła dziecku buziaka, kiedy pochyli się ono, żeby zawiązać sobie buty. Bo to, że nie wolno na dziecko skakać było dla niej oczywiste. Ale jak tylko wypatrzyła okazję, to próbowała takiego małego człowieka ze szczęścia choć po nosie polizać.

Basta była nie tylko świetnym stróżem, ale też odważnym psem obronnym, przy którym można było czuć się bezpiecznie nie tylko w domu, ale i na spacerach.
Nie jest jednak tak, jak myślą niektórzy, że machanie kijem skłoni szwajcara do ucieczki. Wręcz przeciwnie, takie zachowanie może się źle skończyć dla machającego. Szwajcary nie są szybkie w „decydowaniu się” na ugryzienie człowieka, ale też niełatwo je przestraszyć i zmuszone okolicznościami mogą podjąć wyzwanie. Szkolenie z obrony w oczywisty sposób może zmienić opanowanie tych psów na reakcję polegającą na błyskawicznym ataku. Zanim jednak zdecydujesz się na szkolenie obrończe dobrze przemyśl wszystkie za i przeciw. Instynktowna zdolność szwajcarów do reagowania adekwatnie do sytuacji i Twoich emocji, stanowi o ogromnej przewadze tej rasy nad innymi. Szwajcar ma wrodzony instynkt obrony i swojej ukochanej rodziny w potrzebie nie opuści.

Szwajcary skutecznymi obrońcami nie dlatego, że natychmiast dochodzi do pogryzienia, ale dlatego, że sama ich zdecydowana i odważna postawa wystarcza, żeby zniechęcić intruza. Pomimo swojej masy potrafią być zadziwiająco szybkie i zwinne. Instynktownie osłaniają właściciela własnym ciałem, próbując zniechęcić i odepchnąć od Ciebie „podejrzaną osobę”, a gdy to nie wystarcza, będą często próbowały „podejrzanego” przewrócić. Pisząc „próbowały” mam na myśli: „o ile im w tym nie przeszkodzisz”, bo przewrócenie dorosłego człowieka nie stanowi dla nich jakiegoś specjalnego wyzwania i jeśli się na to zdecydują, zajmuje im ułamki sekund. Pamiętaj, że przeciętny, prawidłowo – od szczenięcia – socjalizowany i wychowywany szwajcar nie będzie przewracał przypadkowych osób ani używał zębów z byle powodu.

Ze względu na siłę i masę szwajcarów, zalecane jest podstawowe, chociażby domowe szkolenie w zakresie posłuszeństwa, aby podczas spaceru, niechcący nie stać się kiedyś dla swojego psa „zbędnym balastem na końcu smyczy”. 🙂

Basta była pod każdym względem wyjątkowa. Bardzo nam jej brakuje. Życie jednak toczy się dalej i dzisiaj jest z nami Orlin, sunia Dużego Szwajcarskiego Psa Pasterskiego, niezwykle żywiołowa, w stosunku do członków swojej rodziny bardzo uważna i delikatna, świetnie stróżująca, a do tego posłuszna i ładna, no i zdrowa! Również ona ma świetne wyniki badań wykonane z wpisem do rodowodu.